Przepisy, zdjęcia i inne teksty na blogu są mojego autorstwa. Jeżeli dodaję coś, co nie należy do mnie, wówczas podaję źródło. Jakiekolwiek kopiowanie zawartych na blogu treści bez mojej wiedzy i zgody jest złamaniem prawa (USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tort dla dziecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tort dla dziecka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 stycznia 2015

Tort czekoladowy

W grudniu mój synek obchodził urodziny. Zażyczył sobie tort czekoladowy, koniecznie z brzoskwiniami z puszki. Czy mi się chciało, czy mi się nie chciało, zrobić musiałam. Wyszedł naprawdę smaczny. Polecam z czystym sumieniem.



Tort czekoladowy

Składniki:

    6 jajek
    1,25 szklanki mąki pszennej
    0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
    1 łyżeczka proszku do pieczenia
    1,25 szklanki cukru
    16 g cukru waniliowego
    1 szczypta soli
    4 łyżki lodowatej wody

    600 ml śmietany 30%
    2 łyżeczki żelatyny
    cukier puder do smaku
    1 puszka brzoskwiń
    1 tabliczka gorzkiej czekolady
    1 tabliczka białej czekolady
    płatki migdałowe
    poncz do nasączenia
    1 słoik dżemu porzeczkowego


Sposób przygotowania:

Żółtka jaj oddzielamy od białek. Żółtka miksujemy z 1 szklanką cukru i cukier waniliowym na jasną, puszystą masę dodając porcjami zimną wodę. Do drugiej miski przesiewamy obie mąki z proszkiem do pieczenia. Białka jaj ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę, dodając pod koniec ubijania cukier( pamiętajmy, że jeśli ubijamy je tym samym mikserem, którym ubijaliśmy żółtka, powinniśmy wcześniej umyć i osuszyć mieszadła, w przeciwnym razie białka się nie ubiją). Do masy żółtkowej dodajemy ubite białka i przesiane mąki. Mieszamy łyżką lub miotełką delikatnie, ale dokładnie, aż do uzyskania jednolitej masy. Masę przekładamy do tortownicy o średnicy 28 cm. Ciasto pieczemy około 35 minut w temperaturze 170 stopni. Odstawiamy do przestygnięcia, a później dzielimy na 3- 4 blaty. Brzoskwinie wyjmujemy z zalewy i kroimy w drobną kostkę. Odstawiamy na sitku, żeby odciekły. 1,5 łyżeczki żelatyny przygotowujemy wg informacji z opakowania. Tabliczkę białek czekolady rozpuszczamy w kąpieli wodnej. 400 ml śmietany ubijamy na sztywno dodając do smaku cukier puder, a następnie powoli, porcjami rozpuszczoną, lekko ciepłą białą czekoladę. Gdy masa się połączy dodajemy rozpuszczoną żelatynę. Tak przygotowaną masą przekładamy poszczególne blaty. Jeśli jest zbyt rzadka, wówczas wstawiamy ją na chwilę do zamrażalnika, bardzo szybko zaczyna tężeć. Każdy z blatów nasączamy ponczem( może być do sok z brzoskwiń z alkoholem, słodka herbata lub słodka herbata z alkoholem- według upodobań), następnie smarujemy dżemem i masą śmietanowo- czekoladową. Na masie układamy pokrojone brzoskwinie. W kąpieli wodnej rozpuszczamy gorzką czekoladę. 0,5 łyżeczki żelatyny przygotowujemy wg informacji z opakowania. 200 ml śmietany 30% ubijamy dodając do smaku cukier puder, następnie dodajemy porcjami rozpuszczoną gorzką czekoladę Wedel( powinna być ciepła, ale nie gorąca). Na koniec dodajemy partiami żelatynę. Tak przygotowaną masę rozprowadzamy na wierzchu i na bokach tortu. Boki tortu ozdabiamy wiórkami migdałów. Wierzch dekorujemy w dowolny sposób.

Smacznego :)


sobota, 2 marca 2013

Tort Zygzak...


Przepis jest dość stary, bo z 2011 roku, ale postanowiłam wrzucić.
Wiem, wiem- może nie jest w 100% dopracowany, ale to był mój pierwszy raz :)




Tort Zygzak

Składniki:

    9 sztuk jajek
    1,5 szklanki mąki
    0,7 szklanki mąki ziemniaczanej
    1 szklanka cukru
    1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
    1 szczypta soli
    2 kostki margaryny
    100 ml śmietany
    do smaku cukier puder
    barwnik spożywczy
    lukier plastyczny
    0,5 szklanki ponczu


Sposób przygotowania:

To mój pierwszy tort z lukrem plastycznym, więc proszę o wyrozumiałość :)
Pieczemy biszkopt. Żółtka jaj oddzielamy od białek. Białka ubijamy ze szczyptą soli na puszystą pianę. Żółtka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Do masy jajecznej dodajemy obie mąki i proszek do pieczenie, ucieramy. Następnie dodajemy po łyżce piany z białek i delikatnie mieszamy drewnianą łyżką, żeby dobrze wmieszać pianę w masę i jednocześnie, żeby masa nie opadła, żeby była puszysta. Ciasto przelewamy do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki i pieczemy przez około 25 minut. Po przestudzeniu biszkopt kroimy tak, żeby powstał kształt samochodu. 3 blaty na auto, 2 małe prostokąty, żeby podnieść przód, w kwadraty na kabinę auta i jeden prostokąt na spoiler.
Margarynę lub masło roślinne z kubeczka( 30 dag) ucieramy z cukrem pudrem( ilość taka jaka nam odpowiada, ponieważ nie każdy lubi słodkie masy) oraz ze śmietaną, zwykłą 18%. Można dodać do masy żelatynę( wcześniej rozpuszczoną), żeby masa lepiej się ścięła. Do masy możemy dodać dowolny barwnik spożywczy. Ja użyłam szczypty krwistej czerwieni. Masą przekładamy blaty ciasta, które uprzednio nasączyliśmy wodą wymieszaną z cukrem i sokiem z cytryny. Na pierwszym blacie posmarowanym masą układamy dwa prostokąty, które później przykrywamy kolejnym blatem. Robimy to po to, żeby podnieść przód auta.
 Przekładamy masą 3 blaty, następnie kabinę i spoiler.
Gdy już złożymy poszczególne części auta przygotowujemy masę maślaną. Miksujemy ze sobą cukier puder i masło roślinne lub margarynę. Tak przygotowaną masą smarujemy cały tort. Robimy to po to, żeby lukier plastyczny nie rozpłynął się w kontakcie z masą śmietanową.
Lukier plastyczny wyrabiamy w dłoniach, gdy stanie się elastyczny rozwałkowujemy go i układamy na cieście. Dobrze jest użyć wałka i stolnicy z silikony, wówczas lukier nie będzie przyklejał się do stolnicy. Przy nakładaniu dobrze jest mieć packę, której ja niestety nie miałam. I stąd takie nierówności.
Po nałożeniu czerwonej warstwy nakładamy poszczególne elementy- szyby, opony itp. Następnie ciasto odstawiamy na kilka godzin. Po upływie tego czasu jest gotowe do spożycia. Chociaż nie wyszło dokładnie tak, jak powinno, to jednak radość dziecka jest bezcenna :)