Jeszcze do niedawna białka stanowiły "odpad" w procesie przygotowywania potraw. Jakiś czas temu zaczęłam je zamrażać. Spotkałam się w sieci z wieloma opiniami na ten temat- wiele osób mrozi białka, aby później je wykorzystać do przygotowania potraw, które nie wymagają żółtek. Nie lubię marnować żywności, więc i ja poszłam tym śladem.
Białka mrożę od razu po oddzieleniu ich od żółtek. A więc żółtko wędruje do ciasta, zaś białko do szklanki, a później do pudełeczka do mrożenia. Mrożę przeważnie po 4- 5 białek. Rozmrażam je w temperaturze pokojowej. Trochę to trwa, więc zawsze wyjmuję je z zamrażalnika na kilka godzin przed rozpoczęciem przygotowania potrawy.
Jako przykład wykorzystania białek przedstawiam Tort Pavlovej. Dzisiaj skusiłam się na przygotowanie takiego właśnie tortu. Przepis przedstawiam poniżej.
Białka mrożę od razu po oddzieleniu ich od żółtek. A więc żółtko wędruje do ciasta, zaś białko do szklanki, a później do pudełeczka do mrożenia. Mrożę przeważnie po 4- 5 białek. Rozmrażam je w temperaturze pokojowej. Trochę to trwa, więc zawsze wyjmuję je z zamrażalnika na kilka godzin przed rozpoczęciem przygotowania potrawy.
Jako przykład wykorzystania białek przedstawiam Tort Pavlovej. Dzisiaj skusiłam się na przygotowanie takiego właśnie tortu. Przepis przedstawiam poniżej.

Tort Pavlovej
Składniki:
8 mrożonych białek jaj( można użyć świeżych)
1 łyżeczka octu winnego
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 szczypta soli
1,5 szklanki cukru pudru+ 2 łyżki( opcjonalnie)
200 ml śmietany 30 % lub 36 %
0,5 szklanki malin
2 brzoskwinie z puszki
1 mandarynka
opcjonalnie można użyć innych owoców- wskazane są truskawki, borówki, czereśnie :)

Przygotowanie:
Do białek jaj dodajemy szczyptę soli i miksujemy na wysokich obrotach( ubijamy). Gdy będą sztywne dodajemy cukier puder( po łyżce), następnie mąkę ziemniaczaną, a na koniec ocet winny. Płaską blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, rysujemy na nim okrąg( białkami), na środek wykładamy białka i rozprowadzamy je na kształt koła. Wierzch wygładzamy. Bezę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni, po 5 minutach zmniejszamy temperaturę do 150 stopni. Pieczemy tak przez 1,5 godziny. W połowie pieczenia możemy przykryć wierzch bezy folią aluminiową, żeby nie przypiekła się. Po upływie 1,5 godziny wyłączamy piekarnik, lekko go uchylamy i czekamy, aż beza wystygnie. Śmietanę ubijamy, dodajemy opcjonalnie 1- 2 łyżki cukru pudru. Śmietanę wykładamy na bezę, dekorujemy ją dowolnymi owocami. Smacznego :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz